Dermedic Clinical Regenist - mleczko do demakijażu

by - 00:36:00


Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją kosmetyczną marki Dermedic. Tym razem skupię się na mleczku do demakijażu - Dermedic Clinical Regenist.


Kto śledzi blog od dłuższego czasu, na pewno zauważył, że marka Dermedic pojawia się u mnie regularnie. Od pierwszego spotkania jeszcze się na niej nie zawiodłam, dlatego z miłą chęcią do niej wracam, aby odnaleźć swoich kolejnych kosmetycznych ulubieńców.


DERMEDIC CLINICAL REGENIST - mleczko do demakijażu


Składniki aktywne w kosmetyku:

Glycerin - pozytywnie i długotrwale wpływa na nawilżenie skóry

Olea Europaea Frut Oil - oliwa z oliwek, doskonale odżywia nawilża oraz regeneruje skórę, opóźnia objawy starzenia

Persea Gratissima Oil - olej z awokado, działają natłuszczająco, regenerująco, silnie odżywczo i ochronnie, wzmacnia i uelastycznia skórę

Sodium Hyaluronate - kwas hialuronowy , wypełnia zmarszczki, nawilża, odmładza, wzmacnia i poprawia elastyczność skóry, ma działanie regenerujące

Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, nawilża, odżywia i chroni skórę, łagodzi podrażnienia

Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy, wygładza, odżywia, zmiękcza warstwę ochronną, silnie ujędrnia skórę

Lithospermum Officinale Root Extract - Extract z kłącza nawrotu lekarskiego, ma działanie kojące i obkurczające naczynka

Rhodiola Rosea Root Extract - wyciąg z korzenia różeńca górskiego, pobudza produkcję beta - endorfin w skórze, niweluje skutki stresu i zmęczenia skóry

Allantoin -  działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, silnie nawilża

Serilesine - polipeptyd, powoduje zwiększenie spoistości, gęstości i gładkości skóry



Mleczko zostało przebadane dermatologicznie. W składzie znajdziemy kompleks olejów, które wzmacniają strukturę skóry, uelastyczniają ją i działają przeciwstarzeniowo poprzez uzupełnianie niedoboru składników tłuszczowych w skórze. Allantoina i Masło Shea przyśpieszają regenerację komórek skóry.



Mleczko jak sama nazwa mówi polecane jest do demakijażu oczu, twarzy i szyi. Kosmetyk należy wycisnąć na płatek kosmetyczny i delikatnymi kolistymi ruch zmyć z twarzy resztki makijażu , oraz inne zanieczyszczenia.


Kosmetyk zawarty jest w butelce o pojemności 200 ml. Samo opakowanie jest bardzo oszczędne w grafice a co za tym idzie bardzo eleganckie. Na półce z kosmetykami prezentuje się naprawdę świetnie. Butelka zakończona jest wygodną pompką, którą dozujemy odpowiednią ilość mleczka. Pompka działa bez zarzutu, nie chlapie, nie zacina się i dozuje odpowiednia ilość kosmetyku na standardowy bawełniany wacik. Pompka ma również możliwość blokady co przyda się podczas podróży. Mleczko ma lekko różowy kolor, co zawdzięcza prawdopodobnie zawartości wyciągu z nawrotu lekarskiego. Konsystencja jest bardzo lekka i nie obciąża skóry. Po użyciu na skórze pozostaje lekki, nietłusty film. Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny nawet dla najwrażliwszych nosów. Co dla mnie bardzo ważne mleczko mnie nie uczuliło,a zdarza mi się to bardzo często. Mam wrażliwą skórą i bardzo często kosmetyki do makijażu powodują u mnie dyskomfort w postaci swędzenia, pieczenia a nawet opuchlizny na twarzy. Mleczko stosuję już prawie miesiąc i nie zaobserwowałam żadnego z wymienionych objawów. 



Mleczko doskonale spełnia swoje zdanie, ładnie oczyszcza i odświeża skórę. Dokładnie zmywa resztki makijażu, a skóra po użyciu pozostaje miękka i nawilżona. U mnie stanowi świetny duet z kremem na noc, którego recenzję znajdziecie TUTAJ. Mleczko do demakijażu Regenist co wieczór przygotowuje moją skórę do dalszej pielęgnacji.

A Wy macie już swojego ulubieńca do demakijażu?

You May Also Like

23 komentarze

  1. Kiedyś namiętnie używałam mleczek do demakijażu, a potem zdradziłam je z micelami. Teraz już raczej do mleczek nie wrócę, nawet do tak fajnych, jak to, bo z płynem micelarnym wspólpracuje mi się lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś namiętnie używałam mleczek do demakijażu, a potem zdradziłam je z micelami. Teraz już raczej do mleczek nie wrócę, nawet do tak fajnych, jak to, bo z płynem micelarnym wspólpracuje mi się lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z koleżanką wyżej ja także preferuje płyny mineralne xd a mleczka to przeszłość. Chociaż nie powiem prezentuje się dość ciekawie xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nigdy nie przepadałam za mleczkami. Wolę płyn micelarny, a ostatnio przerzuciłam się na olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam z mleczkami do demakijażu. Zdecydowanie wolę płyny i żele.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od jakiegoś czasu jestem wierna żelom micelarnym. Jednak mam ochotę na zmianę- tak więc jak wykończę mój żel to sięgnę po te mleczko.

    OdpowiedzUsuń
  7. na razie mam spory zapas kosmetyków tego typu , dlatego poki co nie sięgne po nie ale moze w przyszlosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny skład. Kiedyś używałam tylko mleczek jednak od dłuższego czasu stosuję płyny które uwielbiam więc raczej przy tym zostanę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. do demakijażu u mnie mleczko zdecydowanie odpada, no nie lubie !

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie firma ta często się u Ciebie pojawia. Mleczka mam. Używam. Od czasu do czasu. Ale płyn u micelarne i tonic i mnie top of the top ostatnio ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamiast mleczek do demakijażu wolę płyny miceralne. Nie lubię uczucia tłustej skóry, a często mleczka właśnie taką ją zostawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie mleczka, bardzo fajnie sie u mnie sprawdzają :) duży plus za pompke, to znacznie ułatwia wydobywanie produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zachęcająca recenzja ale ja jednak zostanie przy płynie micelarnym. Miałam kiedyś mleczko i skutecznie się zraziłam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie slyszalam o nim do tej pory

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam mleczek do demakijażu, ale gdybym używała to chętnie bym wypróbowała to :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja do takich produktów nie jestem przekonana

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tym kosmetyku, ale akurat muszę rozejrzeć się za czymś nowym :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na razie mam zapas produktów do demakijażu, więc na razie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja to jednak wolę standardowo płyn micelarny

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię Twoje recenzje kosmetyków :)
    Długo szukałam produktu idealnego, w końcu trafiłam na dwufazowy olejek do demakijażu z Yves Rocher- jak na razie nic innego mu nie dorównuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakiś czas temu mleczko zamieniłam na płyn micelarny. Jakoś bardziej u mnie się sprawdza! Natomiast masło schea w składzie bardzo mi sie podoba, więc kto wie, może to wykończeniu mojego płynu micelarnego wypróbuję akurat ten😊

    OdpowiedzUsuń
  22. Zawsze wolałam używać płynów micelarnych, ale ostatnio mam wrażenie, że bardzo wysuszają moją skórę i szukam dobrego mleczka. :) Skoro jesteś z niego zadowolona to też chętnie je wypróbuję. Właśnie szukałam w internecie i najtaniej znalazłam w aptece Melissa, więc chyba zaraz je zamówię. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń