Czym zająć malucha w deszczowe popołudnie? - Pieczątki Alexander

by - 19:18:00


Początek miesiąca zaczął się pięknie. Pogoda w kwietniu bardzo nas rozpieściła, dlatego większość dnia spędzałam z dzieciakami na spacerach, w poszukiwaniu kolejnych placów zabaw. Z końcem miesiąca pojawiło się jednak załamanie pogody, które nieco załamało moje dzieciaki.
Szybko przyzwyczaiły się do pięknego słońca i wysokiej temperatury, dlatego wizja spędzania popołudnia w domu, nie była dla nich czymś przyjemnym. Żeby zapewnić im trochę nowej rozrywki musiałam się nieco postarać. Z pomocą przyszła marka zabawek Alexander, dzięki której deszczowe popołudnia w domowym zaciszu okazały się być świetną zabawą.

Zacznijmy od najbardziej zbuntowanej na ta pogodę małej osoby. Nina nawet w wielkie ulewy i burze ochoczo wybierała się na plac zabaw. Na moje tłumaczenia była bardzo odporna. Żeby zatrzymać dziecko w domu, bez zbędnych dyskusji najlepszą alternatywą jest jakaś nowa zabawa. Zatem długo nie myśląc podarowałam Ninie małe "PIECZĄTKI" dla dziewczynek marki Alexander -różowe pudełeczko, pełne zabawy, która wypełniła szare, deszczowe dni.

W opakowaniu znajdziemy 6 drewnianych pieczątek, poduszkę na tusze, 78 sztuk naklejek, oraz instrukcję. 


Co mnie zaskoczyło to fakt, że pieczątki trzeba samodzielnie zmontować. Dostajemy bowiem oddzielnie drewniane wałeczki, oraz 6 końcówek. Dodatkowo w zestawie jest odpowiednio docięta taśma samoprzylepna, żeby wszystko złożyć w całość. Miałam obawy, że może się to rozkleić. Jednak można powiedzieć, że po przyklejeniu jest praktycznie nie do zdarcia. Także nie ma szans, że coś popsuje zabawę. Sklejanie pieczątek, ja się później okazało również było dla Niny świetną zabawą.




Maluch ma zatem do dyspozycji 6 sztuk pieczątek, na których znajdują się: 3 różne kwiatki, biedronka, księżniczka i kotek. W zestawie jest także poduszka na tusze, zamknięta w plastikowym etui. W zielonym pojemniczku dziecko znajdzie 2 kolory tuszów: czarny i czerwony.


Pamiętajcie drodzy rodzice, że kluczowym elementem tej zabawy jest odpowiednie nasączenie.......palców ;D Czymże byłaby ta zabawa jeśli ręce miałyby pozostać czyste ;) Także kiedy palce są już odpowiednio nasączone tuszem można przejść do dalszej zabawy.


Zabawa jest oczywiście banalnie prosta, także nadaje się nawet dla dwulatków. Wystarczy najpierw odcisnąć pieczątkę na poduszeczce z tuszem, a później odcisnąć wzór na kartce. W zestawie nie ma żadnych małych elementów, które dziecko mogłoby wziąć do buzi, także spokojnie może bawić się bez stałego nadzoru rodziców.




U Niny każda zabawa wyglądała tak, że moczyła pieczątki w tuszu po czym dokładnie je oglądała i dopiero odbijała na kartce.


W pudełeczku był też zestaw naklejek, które również stały się ozdobą twórczości mojej córki. Naklejki uwielbiają wszystkie dzieciaki, więc to bardzo fajny pomysł żeby dołączyć je do pieczątek.



Mam nadzieję, że na zdjęciach widać, że zabawka sprawiła Ninie wielka frajdę. Pieczątki są dostępne w kilku wersjach, także na pewno znajdziecie ulubiony motyw dla swojego dziecka. My ja widzicie wybraliśmy różowy zestaw dla małych księżniczek. Oskar kiedy zobaczył, że młodsza siostra ma takie pieczątki od razu zorganizował zabawę w pocztę. I powiem Wam, że moja córka przybija pieczątki jak rasowa pani z pocztowego okienka ;)


Na deszczowe dni i długą majówkę mamy też nowości dla starszych dzieci, ale o tym już w kolejnych postach.

Przypomnę Wam jeszcze, że na fb firmy Aleksander w każdy piątek jest organizowany konkurs z nagrodami. Pamiętajcie, żeby zajrzeć jutro na profil - może tym razem do Was uśmiechnie się szczęście :)

Jak spisują się zabawki w akcji możecie również zobaczyć na kanale You Tube  firmy Alexander.

A Wasze dzieciaki jak spędzają deszczowe popołudnia?

You May Also Like

33 komentarze

  1. Świetny pomysł:) warto wiedzieć o takich rzeczach

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój młodszy syn uwielbia wszelkiego rodzaju pieczątki ozdabia nimi prawie każdą swoją pracę super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo jakie fajne wzory, to rzeczywiście super zabawa dla dzieci

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sprawa z takimi pieczątkami! Moja bratanica uwielbia takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się te pieczątki i jestem przekonana, że Milenka chętnie by się nimi bawiła

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak naklejki to najlepszy dodatek do wszelkich zabawek i książeczek dla dzieciaczków :) Pieczątki oczywiście też świetna sprawa lecz nie wiem czy czasem nie znudzą się zbyt szybko

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie pieczątki są super! Miałam coś podobnego jak byłam mała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Będąc dzieckiem uwielbiałam robić pieczątki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna ta Wasza Ninka. Na bank moge sie zalozyc, ze i u nas w ruch procz pieczatek poszlyby dlonie 😁 swietna sprawa zwlaszcza w deszczowe dni. Tez u nas pogoda sie pogorszyla, a ja sie troje, co tu im nowego wymyslec. Mozecie pobawic sie teraz w poczte :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne! Dzieci uwielbiają pieczątki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już widzę jak moja Hania stawia te pieczątki na buzi swojego brata albo na ścianie! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Stepelki to swietny pomysl i zabawa :) jak bylam mala to mialam Podobny zestaw :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ekstra 😊 też bym się pobawiła :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha, pamiętam, że jako dziecko sama uwielbiałam takie kreatywne zabawy. Stępelków miałam całkiem spore pudełka. Często lądowały też na ciele i ubraniach :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny i co najważniejsze kreatywny sposób na spędzenie czasu z dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne są takie pieczątki! Sama jako dziecko lubiłam się nimi bawic :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Pieczątki :) super zabawa dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nasz Maciek bardzo lubi pieczatki

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne te pieczątki, też mamy, ale inne. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Stempelki fajna sprawa. Sama mam 😋

    OdpowiedzUsuń
  21. Te pieczatki sa swietne. Chetnie kupie je Julce

    OdpowiedzUsuń
  22. kochałam kiedyś pieczątki w dzieciństwie, świetna zabawa :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Sama pobawiłabym się takimi pieczątkami :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdzie te czasy, gdy robiło się pieczątki z ziemniaków xd

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój Antoś uwielbia pieczątki, więc z chęcią zaopatrzymy się i w te.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna zaabawa! Moja córka uwielbia pieczątki , a zazwyczaj znajduje je w Kinder niespodziance ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajna rzecz, pamiętam, że kiedyś były flamastry z pieczątkami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mojej Magdzie z pewnością by się spodobały :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiałam się bawić pieczątkami jak byłam mała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale fajna zabawa z takimi początkami. Myślę że nawet mojej córce by się spodobały

    OdpowiedzUsuń
  31. Moja córeczka uwielbia pieczątki , muszę jej zakupić!

    OdpowiedzUsuń
  32. Zabawa z tymi pieczątkami wygląda świetnie. Można poeksperymentować, pobawić się i nieco ubrudzić!

    OdpowiedzUsuń