DERMALIBOUR + krem regenerujący - recenzja

by - 19:38:00


Kosmetyki, które może używać cała rodzina to coś co lubię. Kupując takie produkty oszczędzamy miejsce, pieniądze i wbrew pozorom też czas, na szukanie produktów. Nie dawno zdecydowałam się na taki właśnie krem marki A-Derma, który w mojej rodzinie miał znaleźć kilka zastosowań.


Samej zdarza mi się mówić, że jak "coś jest do wszystkiego, to jest do niczego" - jednak tutaj to powiedzenie się nie sprawdza. Krem nie jest do wszystkiego, ale dla wszystkich. Jego zastosowania, oraz to w jakiej sytuacji się u mnie sprawdził dowiecie się z dalszej części wpisu.  Zacznę jednak tradycyjnie od małej analizy składu.

DERMALIBOUR + - krem regenerujący


W składzie znajdziemy:

Mineral oil (parrafinum liquidum) - parafina ciekła, nie wnika w naskórek, tworzy na powierzchni skóry warstwę okluzyjną, zmiękcza i wygładza skórę

Caprylic/Capric Trigliceryde - emolient , substancja natłuszczająca

Gliceryn - substancja silnie nawilżająca

Hydrogenated Vegetable Oil - utwardzony tłuszcz roślinny, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, natłuszcza skórę

Zinc Oxide - tlenek cynku, ma działanie kojące i przeciwzapalne

Propylene Glycol - nawilża, substancja konsystencjotwórcza

Avena Sativa (Oat) Leaf/Stem Extract - wyciąg z nasion owsa, substancja antyseptyczna i przeciwzapalna, koi i łagodzi

Copper Suflate - siarczan miedzi, odżywia skórę

Magnesium Suflate - siarczan magnezu, działa przeciwzapalnie antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie

Zinc Suflate - siarczan cynku, substancja przeciwzapalna, przyspieszająca gojenie ran

W składzie oprócz wymienionych składników znajdziemy jeszcze wodę i dwa Peg-i. Choć nie wiem jak bardzo bym chciała składu pochwalić nie mogę. Czytałam, że produkt jest dla całej rodziny i jest polecany przez pediatrów i rodziców na odpieluszkowe zapalenia skóry. Ja ze względu na te peg - i w składzie nie używałabym go jednak dla niemowlaków. Zaraz po wodzie w składzie znajduje się parafina - zdania na temat tego składniku również są podzielone. Dlatego zastosowanie go jako kremu dla najmłodszych całkowicie u mnie odpada. 



Krem zapakowany jest w kartonik z typową dla firmy bardzo jasną i przejrzysta grafiką. Sam krem otrzymujemy w metalowej tubce o pojemności 100 ml. Kremu jest dosyć dużo, ale u nas zużyła się już prawie cała tubka. Krem jest gęsty i bardzo treściwy w swojej formie. Jak na taką konsystencję dosyć sprawnie się wchłania. Pozostawia na skórze wyczuwalny film, który nie jest lepki. Skóra po użyciu jest miękka w dotyku i wyraźnie nawilżona.


Jednak krem znalazł zastosowanie i poradził sobie całkiem nieźle. Mój mąż pracuje w specyficznych warunkach, ma kontakt z drażniącymi substancjami. Ostatnio miał mały wypadek i poparzył nogi chemikaliami. Nie wyglądało to najlepiej. Od kolana po kostkę noga usłana była ranami. Goiło się to bardzo długo i ciężko. Kiedy w końcu pozbyliśmy się sączących ran pozostała bardzo ściągnięta skóra z drobnymi ranami. Kremy, które mieliśmy w domu nie pomagały. Zdecydowaliśmy zacząć smarować nogę kremem DERMALIBOUR +. Okazało się to dobrą decyzją, krem dobrze nawilżył bardzo ściągniętą skórę. mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że pomógł w procesie gojenia. Złagodził zaognienia i liczne podrażnienia skóry wokół ran, co najważniejsze zredukował uporczywy świąd który towarzyszył gojeniu się ran.   


O ile nie mogę pochwalić go za skład, to za działanie na pewno zasługuje na plus. Nie pomagały żadne polecane nam przez farmaceutów specyfiki, dopiero tak naprawdę ten krem przyniósł ukojenie. Rany bardzo ładnie się zabliźniły. Oby taka sytuacja się nie powtórzyła, ale wolę mieć ten krem w swojej apteczce. Szczerze mówiąc gdyby dzieciaki miały jakąś trudno gojącą się ranę, a miałabym pewność, że krem sobie z nią poradzi to chyba skład nie miałby dla mnie w takiej sytuacji. większego znaczenia.

Używaliście już kosmetyków tej marki ? Zwracacie uwagę na składy ?

You May Also Like

40 komentarze

  1. Nie miałam okazji poznać kosmetyków tej marki, dla mnie ważne jest działania skład stawiam na 2 miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam kosmetyków tej marki, więc ciężko się wypowiedzieć :)
    Zapraszam do mnie, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego kremu :) u nas krem rodzinny to bepanten :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto mieć taki krem którego może używać każdy na różne rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co nie potrzebuję żadnych takich specyfików, ale cieszę się, że się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  6. To faktycznie niezbyt ciekawie to wyglada

    OdpowiedzUsuń
  7. Cale szczescie, ze w nietypowrj sytuacji sobie poradzil.sklad faktycznie dosc kiepski. Oby mezowi juz sie takie przygody nie przytrafily.

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwszy raz słyszę o tej marce kosmetyków :) wygląda ciekawie :)

    recenzjebynikaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. znam ale jeszcze nie używałm tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam go, ale ostatnio czytalan artykuly o analizowaniu skladow i wynikało z nich, ze nie mozna tak powierzchownie ich traktowac, bo dzialajac razem zmieniaja swoje wlasciwosci :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Marke znam jednak tego kremu jeszcze nie mialam , jednak dobrze go miec pod reka w przypadku ktorym opisalas - kłopotów z gojeniem

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej firmy, ale krem na pewno idealnie sprawdzi się o tej porze roku. Skóra potrzebuje regeneracji i ochrony.

    OdpowiedzUsuń
  13. Firmy nie znam ale regeneracja by mi się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba muszę wypróbować, zważywszy na to iż mój krem się skończył ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mialam nigdy tego produktu ale dobrze ze sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy :) Super że poradzil sobie z takim trudnym urazem

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kilka kosmetyków tej marki i też super się sprawdziły, skład jest drogeryjny ale działanie pozytywne, dobrze, że krem ulżył trochę Twojemu mężowi, współczuję tej rany

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego kremu, ani marki. Warto wiedziec o takim kosmetyku na przyszłośc :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znałam wcześniej tego kremu. Fajnie, że tak dobrze działa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajnie się zapowiada ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie że pomógł dla męża - przynajmniej dobrze się to wszystko skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawa jestem jak u mnie sprawdziłby się ten kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  23. Wcześniej nigdy nie słyszałam o tej marce, wydaje się być na prawdę ciekawa ❤️

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaciekawił mnie ten krem, nie znałam go wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli produkt nie wywołuje alergii ani niepowołanych efektów to i dla mnie skład nie ma większego znaczenia - najważniejsze aby robił swoje

    OdpowiedzUsuń
  26. Krem kojarzy mi się od razu z kremem z apteki po opakowaniu ale jeżeli działa dobrze to byłabym w stanie to przeżyć:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Kojarzę markę, tego produktu jednak nie znam. Grunt, że zadziałał.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze nic tej marki :) Ale taki krem by mi się przydał, często się kaleczę :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam nic z tej marki, ale wydaje się ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oczywiście też nie znam, ale skład bardzo fajny i dzięki temu jest godny uwagi! Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz słyszę o tym kremie, ale dobrze wiedzieć, że pomaga na takie poparzenia. Może się przydać w zawodzie chemika :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że kosmetyki z takimi przeznaczeniami i obietnicami nie koniecznie potwierdzają to w składzie :( Jednak działają więc można od czasu do czasu użyć.

    OdpowiedzUsuń
  33. Skoro pomógł Twojemu mężowi, spokojnie stosowałabym go u siebie :) Jeśli chodzi o dzieci to faktycznie bym się zastanowiła :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam jeszcze okazji do wypróbowania tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam tego kosmetyku i raczej po niego nie sięgnę przez ten skład.

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie jeśli działa, to chyba warto przymknąć oko na skład

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam tej marki ale widzę że warto zapoznać się z jej produktami

    OdpowiedzUsuń
  38. Kupując kosmetyki zazwyczaj zerkam na skład. Dla siebie mogę przymknąć oko ma co niektóre dodatki, Ale dla dziecka rzeczywiście, nie miałabym odwagi kupić coś, co ma w składzie szkodliwe składniki. Fajnie, że ten krem jest ratunkiem na oparzenia. Często zdarzają się niefortunne wypadki i warto jest mieć pod ręką coś sprawdzonego!

    OdpowiedzUsuń
  39. Kosmetyków tej marki nie znam, ale często sprawdzam skład :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale nie powiem , bardzo zaciekawił mnie krem .

    OdpowiedzUsuń