Jaki krem wybrać na młode zmarszczki - tauryNowa Energia Soraya recenzja

by - 15:28:00


Włókna kolagenowe w skórze zaczynają wiotczeć i zanikać już w 25 roku życia, od tego czasu zaczynamy się starzeć. Czasu nie da się zatrzymać, ale możemy go nieco oszukać. Moja walka żeby zatrzymać nieubłaganie płynący czas trwa już od 5 lat ;) Swoje 25 urodziny uczciłam kupując sobie pierwszy krem przeciwzmarszczkowy.



Moje zmarszczki są jeszcze młode, więc tym razem postanowiłam wypróbować dwa kremy, które są dedykowane właśnie dla młodych zmarszczek. Jest to zestaw marki SORAYA, który ma za zadanie nie tylko odmłodzić cerę, ale również dodać jej energii i promiennego blasku. Wiosna już  w końcu do nas zawitała i moja twarz już od kilku tygodni przygotowywała się na to właśnie z tym zestawem kremów.

tauryNOWA ENERGIA- Rozświetlający krem pod oczy



W składzie znajdziemy:

Roślina tauryna - ma zdolności zachowywania równowagi w komórkach narażonych na stres, przywraca witalność zmęczonej skórze, składnik silnie energetyzujący, chroni skórę przed negatywnym wpływem wolnych rodników

Cukier morski - ma silne właściwości nawilżające, nawilża silniej niż kwas hialuronowy, aktywuje procesy regeneracji naskórka

Energy shine complex - usuwa oznaki zmęczenia, rozświetla skórę wokół oczu

Krem zamknięty jest w małej tubce o pojemności 15 ml, uprzednio zapakowany jest w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Podoba mi się szata graficzna całej serii ponieważ świetnie nawiązuje do działania kremu. Jest bardzo energetyzująca i od razu przywodzi na myśl świeżość i witalność.


Krem pod oczy ma bardzo lekką formułę jednak wydaje się być treściwy. Bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej i lepkiej warstwy. Możemy spokojnie stosować go bezpośrednio pod makijaż ponieważ nie roluje się po nałożeniu podkładu. Krem zaskoczył nie swoim kolorem, jest bowiem tak samo pomarańczowy jak jego opakowanie. Kosmetyk jest bezzapachowy, jednak w przypadku kremów pod oczy uznaje to za plus. Krem nie podrażnił skóry i nie wywołał u mnie żadnych niepożądanych reakcji.


Krem jest przeznaczony zarówno do stosowania na dzień jak i na noc. Ja używałam go jedynie jako krem na dzień i po ok 5 tygodniach stosowania widzę bardzo fajne rezultaty. Skóra pod oczami przede wszystkim jest bardzo świetlista i gładka w dotyku. Jest wyraźnie nawilżona i odżywiona, a cienie pod oczami nie są widoczne.


tauryNOWA ENERGIA - WAKE-UP krem na młode zmarszczki


Krem do twarzy z tej serii dostępny jest dla dwóch rodzajów cery: suchej i wrażliwej oraz normalnej i mieszanej. Są przeznaczone do stosowania zarówno na dzień jak i na noc. Cała seria ma oczywiście
jedną szatę graficzną, dzięki czemu łatwo znajdziemy wszystkie kosmetyki na drogeryjnej półce.

Kremy zapakowane są w bardzo zgrabne i eleganckie szklane słoiczki o pojemności 50 ml. Bardzo ładnie prezentują się na kosmetycznej półce. Podobnie ja krem pod oczy są uprzednio zapakowane w kartoniki, które zawierają wszystkie niezbędne informacje dotyczące kosmetyku.


Kluczowymi składnikami całej serii jest roślinna tauryna i cukier morski. Jednak każdy z kremów jest uzupełniany o dodatkowy składnik w zależności od swojej funkcji. Krem pod oczy został uzupełniony o kompleks rozświetlający.  Krem przeznaczony do cery suchej i wrażliwej w swoim składzie zawiera dodatkowo Ultra soft complex, którego zadaniem jest dogłębne nawilżenie skóry i wygładzenie jej powierzchni. Natomiast krem do cery normalnej i mieszanej uzupełniony został o Smooth-Matt complex, który wygładza skórę i matuje w miejscach nadmiernego wydzielania sebum.


Kremy mają lekka formułę dosyć sprawnie się wchłaniają, także można nałożyć je chwilę przed wykonaniem makijażu. Obydwa mają biały kolor i są praktycznie bezzapachowe. Ja używałam kremu dedykowanego do skóry suchej i wrażliwej. Drugi krem wylądował u mojej przyjaciółki. Kosmetyk stosowałam na dzień bo na noc potrzebuję czegoś bardziej tłustego i treściwego. Jako krem na dzień sprawdził się doskonale, dobrze wygładził skórę i sprawił, że jest bardzo przyjemna w dotyku. Nadał jej blasku i zdrowego wyglądu. Moja twarz wygląda na wypoczętą i pełną energii.


Podsumowując cała seria tauryNOWA ENERGIA , to bardzo fajna dawka witalności dla skóry. Doskonale rozświetla, nawilża i wygładza skórę. Jeżeli Wasza skóra potrzebuje zastrzyku dodatkowej energii, nawilżenia i pomocy w walce z pierwszymi zmarszczkami to ta seria jest zdecydowanie dla Was.

Znacie już nową serię pielęgnacyjną od SORAYA ?

You May Also Like

55 komentarze

  1. mam tą serię - czeka na wypróbowanie w kolejce Jednak po Twoim poście mam ochotę już zabrać się za testowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna seria, uwielbiam kosmetyki , które rozświetlają i dodają skórze energii

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dawno nie miałam nic z tej firmy, a kiedyś bardzo chętnie sięgałam po kosmetyki tej marki. Może czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też była długa przerwa z marką Soraya, jednak warto było do niej wrócić.

      Usuń
  4. Ooo! Widzę nowości :) Chętnie poszukam ich w sklepie, szczególnie tego kremu niwelującego oznaki zmęczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie 3 mają takie działanie :)

      Usuń
  5. Nie znam tego kosmetyku, ake soraya lubi mnie uczulac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kilka lat temu też uczulił i miałam dłuższą przerwę z tą marką, jednak powrót był bardzo udany

      Usuń
  6. Ciekawe czy ta seria by się u mnie sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wypróbować i się przekonać :)

      Usuń
  7. Moja mam używa kosmetyków na zmarszczki tej marki i bardzo je chwali :) ja miałam okazję używać tylko żele do kąpieli Soraya.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez miałam żel pod prysznic i bardzo dobrze się sprawdził :)

      Usuń
  8. tej serii jeszcze nie znam, muszę się jej przyjrzeć

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię kremy z serii "energy up" zwłaszcza wiosną, bo skóra jest dzięki nim natychmiastowo świeższa i wizualnie ładniej wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wiosnę pięknie rozświetlą cerę :)

      Usuń
  10. To może by było coś dla mnie jako krem na pierwsze zmarszczki :) Wprawdzie jeszcze owych u siebie nie zauważyłam , ale..lepiej zapobiegać niż leczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zapobiegam od kilku lat i wydaje mi się , że całkiem nieźle mi to wychodzi ;)

      Usuń
  11. Podoba mi się kolor opakowań tej serii. Pomarańczowy idealnie opisuję energię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, już same opakowania działają energetyzująco. Grafika jest świetnie dobrana.

      Usuń
  12. Latka lecą także chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie stosuję nic na zmarszczki, a może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w walce ze zmarszczkami stawiam na witaminę C :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę że ta seria bardzo przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa jestem, jak on dziala. Tez ten duet uzywam, ale trudno mi tu cokolwiek jeszcze powiedziec. W kazdym razie i mi na pierwszy rzut oka wizualnie kojarzy sie z energia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oooo właśnie muszę kupić, bo tez już u mnie się pojawiły pierwsze młode zmarszczki a nie chce przesadzić z kremem ;) Dzięki! 😘

    OdpowiedzUsuń
  18. Osobiście nie stosuje kosmetyków tej marki, ale chwali je sobie moją mama :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznaje ze jakos nigdy mnie nie ciagnelo do kremow z tej firmy ale inne produkty maja fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Soraya nie miałam bardzo dawno żadnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Seria ciekawa jednak nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze o niej słyszę, ale hah, zaraz będę musieć się w nią zaopatrzeć

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie fajnie się sprawdziła ta seria. Bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tej serii, ale moim zdaniem warto ją wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Temat zmarszczek omijam jeszcze szerokim łukiem :-D

    OdpowiedzUsuń
  26. Na razie mam małe zmarszczki "kurze łapki" przy oczach, więc krem pod oczy chętnie bym poznała

    OdpowiedzUsuń
  27. Po ostatnich dwóch niewypałach aż się boję sięgnąć po te cuda... Niby do mojej cery, może być dobrze ale w sumie mojej Mamie bym sprezentowała, ona kremy zużywa z prędkością światła.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znałam tej serii, ale kosmetyki zapowiadają się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe produkty, nie znałam wcześniej tej serii kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Staram się nie myśleć jeszcze o zmarszczkach ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze nie jest to seria dla mnie, ale myslę, że spodobałaby się mojej mamie - szczególnie krem pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  32. I widzę dzisiaj kolejny fajny kremik pod oczy, a dopiero kupiłam sobie nowy. No za dużo dobroci na tych blogach;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem pewna, że polubiłabym się z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  34. No no ciekawa linia kosmetyków na nowe zmarszczki 😊

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam o tej serii sporo dobrego. Najbardziej jestem ciekawa efektów, które uzyskałabym stosując krem pod oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak na razie dla mnie się nie nadaje ale z chęcią polecę go mojej mamie

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam kompletnie tej serii, obecnie używam linii kosmetyków z Clinique :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi się pojawia zmarszczka dość głęboka na czole zresztą siostra ma to samo i już zastanawiam się nad stosowaniem jakiś kremów z tym przeznaczeniem. Markę Soraya miałam kiedyś a teraz już minęły lata przerwy i omijania tej marki. Może jednak się skuszę po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie słyszałam o tej serii wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja na szczęście ten etap mam jeszcze przed sobą, ale warto się już zorientować i poznać najlepsze kosmetyki do pielęgnacji skóry i drobnych zmarszczek.

    OdpowiedzUsuń
  41. Cieszę się że trafiłam na ten wpis. Lada chwila będę musiała zaopatrzyć się w tego typu kremy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo ciekawa seria, bardzo chetnię wypróbuję :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja nie mam zmarszczek ale lepiej wcześniej zacząć używać takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja planuje się już zaopatrzyć właśnie w coś dobrego pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń